Dawno, dawno temu wszystkie
światy żyły ze sobą w zgodzie. Po
śmierci ludzie trafiali do nieba albo do piekła, a bramy od tych dwóch światów
były zamknięte. Portali pomiędzy wszystkimi
wymiarami strzegli czarodzieje. Pomagali im w tym łowcy, którzy posiadali co
prawda ograniczoną magiczną moc, ale byli za to wyszkoleni w walce z wszystkimi
rodzajami magicznych istot. Bardzo rzadko dochodziło do nieporozumień pomiędzy
mieszkańcami wszystkich światów.
Jednak wszystko, co dobre, kiedyś
się kończy. Pewnego dnia Królem Piekła, czyli osobą, która rządziła piekłem pod
nieobecność Lucyfera, który został zamknięty przez archanioła Michała w Próżni został demon o imieniu Marcus, który posiadał
ogromną magiczną moc. Pragnął on zburzyć
ład i pokój, który panował na wszystkich planetach. Stworzył swoją armię
demonów, które miały mu pomóc w opanowaniu wszystkich wymiarów. Zdobył pilnie strzeżony klucz i otworzył
bramy piekieł.
Nadeszły wtedy straszliwe czasy.
Demony wydostały się z piekła i zaczęły podstępem zawierać umowy z innymi
rasami prowadzące do przemienienia ich w demony. Zaczęły opętywać niewinnych
ludzi i mordować wszystkich, którzy stanęli im na drodze. Marcus był najbardziej okrutnym z demonów i to przez
niego zginęła większość ludzi.
Wszystkie istoty postanowiły
sięgnąć po ostateczną broń przeciw walce ze złem. Zawarły sojusz z
najdoskonalszymi, najwspanialszymi, ale też najbardziej niebezpiecznymi, zaraz
po demonach istotami. Zawarły sojusz z wysłannikami samego Boga - z Aniołami.
Aniołowie, a zwłaszcza Archaniołowie byli zbyt ważnymi istotami, by
zejść na jakąkolwiek planetę, więc zesłali do najbardziej niszczonej przez
demony krainy grupkę składającą się z kilku młodych i mało ważnych dla nieba aniołów.
Dowodził nimi młodszy brat Archanioła Michała o imieniu Khauriel.
Khauriel zdobył ciało
umierającego człowieka i opętując go zszedł na ziemię. Jego obecność w
naczyniu, które umierało miało zbawienny wpływ na ciało tego człowieka, bo
anielskość Khauriela go uzdrawiała.
Khauriel miał od tej pory prawie dwa metry wzrostu, brązowe włosy opadające mu lokami na kark i
czoło. Jego oczy były nienaturalnie jasne. Były zielono – niebieskie, a gdy się
w nie głębiej wpatrzyło można było zobaczyć niespotykaną u ludzi głębię;
czasami można nawet było w nich ujrzeć kawałek nieba. Miał też
wydatne kości policzkowe i podbródek i był nieziemsko przystojny. Ubierał się elegancko, kosztownie i gustownie.
Był aniołem pracowitym, odpowiedzialnym, szlachetnym, czujnym, skoncentrowanym
i inteligentnym. Starał się zawsze pomagać ludziom, uzdrawiać ich, nauczać i
bronić. Rozkazał pozostałym aniołom walczyć z demonami, po czym przyłączył się do pewnej rodziny łowców i
pomagał im się bronić przed atakującymi ich potworami.
Na planecie Siedmiu Magów, w
krainie zwanej Sidrat żyło siedem
ras: na zachodzie żyli czarodzieje i łowcy, na wschodzie elfy, w środkowej części
kraju żyły wampiry i wilkołaki, na północy olbrzymy, a na południu zmiennokształtni,
którzy zajmowali się hodowlą smoków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz